stronymarcina

Optymalizacja na pierwszym miejscu

Od czasu do czasu, przeglądając sieć, trafiamy na bardzo proste firmowe strony. Określa się je mianem wizytówek. Jeszcze kilka lat temu stanowiły one dość istotny wycinek webowego tortu, jednak w obecnej chwili raczej odchodzą do lamusa.

Zwykle na wizytówki decydowały się te firmy, których nie było stać na dalej idące rozwiązania lub które uznawały, że strona z prawdziwego zdarzenia nie jest im potrzebna. Obecnie możemy powiedzieć, że takich firm zwyczajnie nie ma – strona musi być, bo bez niej nie ma marki. Rolą wizytówek jest prezentacja podstawowych informacji na temat firmy.

Zazwyczaj można stworzyć ją samemu za pomocą prostych edytorów. Ograniczenia techniczne sprawiają, że na stronie-wizytówce znajdzie się kilka zdań o działalności firmy, jej logo, wskazówki dojazdu i dane kontaktowe. Tak naprawdę niczego więcej tam nie umieścimy.

Domena w jakiej znajduje się wizytówka często nie może być spersonalizowana i będzie jej towarzyszyć sub-domena serwisu udostępniającego miejsce na swoim serwerze. Czasami na bazie wizytówek można tworzyć bardziej rozbudowane strony, ale w praktyce ograniczenia narzucane przez zewnętrzny serwis nie dają pełnej swobody. Niezbyt dobrze wygląda także optymalizacja stron-wizytówek pod kątem obecności w wyszukiwarkach.

Najczęściej nie są one poprawnie indeksowane, a ich pozycjonowanie mija się tak naprawdę z celem. Prawdopodobnie taka forma funkcjonowania w sieci będzie stopniowo tracić na znaczeniu i wreszcie zaniknie całkowicie. I raczej nie będzie to specjalnie duża strata.